English Version

     EHEU! 

To prawda, że nasze plemię podobne do pszcz?ł.  
Zbiera mi?d mądrości, niesie i zamyka w plastry.  
Potrafię godzinami błądzić labiryntem
Centralnej Biblioteki, z piętra na piętro.  
Ale wczoraj, szukając słowa mistrz?w i prorok?w
Zawędrowałem w wysokie regiony  
Nie odwiedzane prawie przez nikogo.  
Brałem księgi i nic z nich nie mogłem wyczytać,  
Bo litery wyblakły i znikły ze stronic.  
Eheu! ? Zawołałem ? więc na to wam przyszło?  
Wam, o dostojni, waszym brodom i perukom,  
Nocom strawionym przy świecy, zgryzotom żon waszych?  
Więc na zawsze umilkło zbawienne posłanie?

Tego dnia było w domu smażenie konfitur  
I wasz pies śpiący przy ogniu budził się,  
Ziewał i patrzył na was, jakby wiedział.

photo: Judyta Papp

Berkeley, 1993

 Back to Home